Zakwas

Download PDF

lisakowy-2

→ Kto z Was nie lubi zapachu świeżo upieczonego chleba? Oj podejrzewam, że odsetek takich osób jest znikomy… A wyobraźcie sobie, że tym pysznym chlebem pachnie właśnie u Was w domu! Co za radość i ślinotok!:) To może stać się rzeczywistością! Jedyne, czego potrzebujecie, to chęci i… dobry zakwas chlebowy:) Spieszę zatem z pomocą i przedstawiam sprawdzony przepis na żytni zakwas chlebowy od samej Doroty Świątkowskiej.

 

Dzień 1
poranek:
Pół szklanki mąki żytniej/pszennej razowej umieścić w litrowym słoiku i zmieszać z pół szklanki przegotowanej wody (w temperaturze pokojowej). Górę słoika przykryć folią aluminiową i postawić całość w dość ciepłe miejsce (u mnie jest to towarzystwo kaloryfera odkręconego na „4” w skali grzania 2-5), ważne, by w tym miejscu nie było przeciągów!
wieczór:
Przemieszać miksturę porządnie i pozostawić nadal w ciepłym miejscu na całą noc.

Dzień 2
poranek:
Powtórzyć czynności z poranka dnia 1, to jest do słoika z zakwasem dodać pół szklanki mąki, pół szklanki wody, wymieszać całość i po przykryciu folią ponownie zostawić w ciepłym miejscu (<- to jest tak zwane „dokarmianie” zakwasu).
wieczór:
Przemieszać ponownie miksturę, pozostawić w ciepłym miejscu na noc.

Dzień 3
poranek:
Powtórzyć czynności z poranka dnia 2.
wieczór:
Powtórzyć czynności z wieczora dnia 2.

Dzień 4
poranek:
Dokarmić zakwas tak jak w dniu 2, przemieszać, odstawić w ciepłe miejsce na około 3 godziny. Po tym czasie jest on gotowy do przygotowania ciasta chlebowego.
Powodzenia!

zytni2

Na zdjęciu powyżej – z przodu widać zakwas żytni, z tyłu – pszenny

 

Pytanie: Co zrobić, gdy zauważę, że zakwas podnosi się do góry jakby chciał uciec ze słoika?
Odpowiedź: Przemieszać, nawet jeśli nie dzieje się to wieczorem ;)
Pytanie: Co zrobić z resztką zakwasu?
Odpowiedź: Może się zdarzyć, że nie wykorzystacie całego przygotowanego zakwasu – wtedy pozostałą część należy niezwłocznie schować do lodówki (też przykryty folią aluminiową) na maksymalnie 10 dni. Jeśli będziecie chcieli upiec chleb na zakwasie, wystarczy wyciągnąć go z lodówki i ogrzać w ciepłym miejscu przez około 3 godziny, a następnie dokarmić nieco mniejszą porcją wody i mąki (np. po dwie łyżki) i odczekać kolejne 3 godziny, aż zakwas zacznie pracować (pojawią się charakterystyczne bąbelki powietrza, jak na zdjęciach). Potem pobieracie odpowiednią ilość zakwasu do danego wypieku, a resztę chowacie ponownie do lodówki. I tak w nieskończoność:)

I gotowe! :)

lisakowy-3

Na zdjęciu powyżej – zakwas pszenny

Źródło inspiracji: http://www.mojewypieki.com/przepis/zakwas

 

3 myśli na temat “Zakwas

  1. zakwas się udał i wczoraj wykorzystałam jego część do białego barszczu – zupa wyszła bardzo smaczna :))
    jeszcze tylko chlebek czeka… :)

Dodaj komentarz