Chleb, który zmienia życie – moja wersja

Download PDF

DSC_2680

→ Powiem szczerze, że nie zagłębiałam się w etymologię nazwy tego chleba ;) Jest na pewno wartościowy z żywieniowego punktu widzenia – bogaty w białko, mikroelementy, stanowi dobre źródło energii. Przed jego zrobieniem wiedziałam tylko, że składa się z samych ziaren, nie ma w nim mąki, drożdży i innych zbędnych „gadżetów”. Przejrzałam kilka przepisów, sprawdziłam, które składniki mam w domu i oto powstała moja wersja tego chleba. Trzeba przyznać, że jest bardzo sycący, dwie cienkie kromki (z dodatkami rzecz jasna :D) na śniadanie wystarczają, żeby dodać sobie energii przynajmniej do południa! Polecam fanom ziaren:)

 

Wykonanie (połowa keksówki):
80 g płatków owsianych
5 g amarantusa
15 g pestek dyni
50 g słonecznika łuskanego
10 g białego sezamu
15 g zmielonych nasion babki plesznik
15 g mielonego siemienia lnianego
40 g siemienia lnianego
20 g rodzynek
płaska łyżeczka soli
łyżeczka miodu/cukru
200-220 ml letniej wody

 

Wykonanie:
Blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia*.
W wodzie rozpuścić sól i miód. Wszystkie ziarna przemieszać, dodać wodę, wymieszać. Wyłożyć na blaszkę, docisnąć i odstawić na 1 godzinę.
Po tym czasie piekarnik rozgrzać do 190°C i piec chleb około 70 minut. Po upieczeniu wyjąć z piekarnika (nie z blaszki!), pozostawić do ostygnięcia. Kroić, gdy będzie zupełnie zimny.
I gotowe! :)

 

* użyłam jednorazowej aluminiowej, wtedy papier nie jest potrzebny

DSC_2684

DSC_2688

Dodaj komentarz